Urząd Miasta

MBA – dla Urzędników Urzędu Miasta

Będąc w temacie dofinansowań dla Urzędników – tym razem pokazujemy umowy dwóch zaufanych ludzi burmistrza. Są nimi Sekretarz Urzędu Miejskiego Pan Daniel Buczak i wieloletni były Naczelnik Wydziału Promocji Urzędu Miejskiego Pan Jakub Szurkawski.

W czerwcu 2020 obaj Panowie złożyli wnioski o dofinansowanie. A Komisja w składzie: Pani Krystyna Haładaj (I Zastępca Burmistrza), Pani Skarbnik Gminy Trzebnica Pani Barbara Krokowska, Pan Burmistrz Marek Długozima oraz Pani Agata Zawadzka pozytywnie zaopiniowali wnioski, a umowę z oboma Panami zawarł Pan Burmistrz. Obaj otrzymali zgodę na sfinansowanie studiów podyplomowych w kwocie 16 815 PLN

MBA w Administracji Publicznej Panowie robili na Wyższej Szkole Handlowej we Wrocławiu. Były to studia dwusemestralne. Całość dokumentów tj. Wniosek o refundację i warunki umowy – Pana Daniela Buczaka – do przeczytania tutaj Natomiast pozostałe dokumenty związane z Panem Jakubem Szurkawskim – tutaj. (umowy Pana Jakuba pewnie przez niewiedzę zanonimizowano w całości, ale przecież to nie jest umowa o pracę, tylko pewien rodzaj umowy cywilnoprawnej, ale nie szkodzi, wiemy o kogo chodzi)

Mój komentarz: Powtórzę się – chęć kształcenia się pracowników – uważam, za bardzo pozytywny symptom. Mówiłem, również, że studia powinny być „skrojone” na indywidualne potrzeby pracownika.

Jak widać to co napisał Pan Daniel w swoim wniosku były realne: „…studia podyplomowe pozwolą mi na realnie wykorzystać zdobytą wiedzę w praktyce.” I tak się stało. Owe studia – sfinansowane w całości z kieszeni podatnika – pozwoliły Panu Buczakowi na to, aby został powołany w tym roku do Rady Nadzorczej Gminnego Parku Wodnego – tj. Gminnego Centrum Sportu Trzebnica-Zdrój sp. z o.o.. Oczywiście pobiera z tego tytułu swoje honorarium. Cóż powiedzieć, że to istne urzędnicze „perpetum mobile” – to mało powiedzieć.. Sfinansować studia z publicznych pieniędzy, aby potem brać kolejne publiczne pieniądze ze spółki komunalnej i to własnej gminy. Zacne. Ale czy chwalebne?

Zastanawia – dlaczego BRAK aktualnych danych na BIP’ie Spółki? Ciągle widnieje stary skład Rady.

Nie oceniam kwalifikacji Pana Daniela Buczaka, bo ich nie znam. Ale mam wątpliwości i pytania- dlaczego w naszej Gminie nie może być normalnie? Mianowicie dla mnie istnieje wyraźny konflikt interesów. Jak bowiem możliwe jest obiektywne i bezstronne nadzorowanie gminnej spółki, skoro jest się wysoko postawionym urzędnikiem – a przecież to GMINA posiada 100% udziałów w spółce basenowej? Przecież to się kłóci ze sobą i to nie jest normalne, jeśli mówimy o dobrych praktykach i standardach życia publicznego.

Kolejna ciekawa sprawa – to porównanie szablonów umów Pana Marka Długozimy oraz Panów Szurkawskiego i Buczaka. Popatrzmy na zapisy paragrafu 4 obu umów.

Natomiast rok później, w przypadku przyszłego studenta Długozimy – zapisy paragrafu 4 uległy modyfikacji, w zasadzie na lepsze.

Niby niewinny zapis, który nic nie zmienia. Tylko dlaczego go wprowadzono? Zapytałem Pracodawcę Pana Marka – tj. Urząd Gminy – czy występował o dokumenty określające liczbę zajęć obowiązkowych, terminy egzaminów oraz zaświadczeń zaliczeniowych. Zapytałem, bo skoro Pan Daniel i Jakub – co naturalne – okazać to musieli, to czy zastosowano takie żądanie również w przypadku Pana Długozimy?

Jaki jest Wasz pomysł na ten zapis? Dlaczego go zmieniono?

Już niedługo – kolejne dokumenty na www.jawnatrzebnica.com.


Jeden komentarz
  1. przez Ryś opublikowany

    Skandal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Komentarz*

Imię*