Tym razem w kręgu zainteresowania, znalazła się umowa pomiędzy firmą Pana Mateusza Haładaj ALERT z Raszowa – a Gminą Trzebnica na wykonanie przeglądów elektrycznych.
Zgodnie z polskim prawem budowlanym, właściciele i zarządcy nieruchomości są zobowiązani do przeprowadzania obowiązkowych kontroli instalacji elektrycznych co najmniej raz na 5 lat. Jest to wymóg wynikający z ustawy Prawo budowlane z dnia 7 lipca 1994 r. (art. 62).
Kiedy należy wykonać przegląd elektryczny?
Przegląd instalacji elektrycznej powinien być przeprowadzany co najmniej raz na 5 lat. Oznacza to, że nie należy czekać do ostatniego momentu, a w razie potrzeby można przeprowadzać kontrole częściej, np. co 2-3 lata, szczególnie w starszych budynkach lub w przypadku intensywnego użytkowania instalacji.
Co grozi za brak przeglądu elektrycznego?
- Ryzyko pożaru i porażenia prądem: Niesprawna instalacja elektryczna stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. Może być przyczyną pożarów, porażeń prądem, a nawet śmierci.
- Odpowiedzialność karna: W przypadku wystąpienia szkody spowodowanej wadliwą instalacją elektryczną, właściciel lub zarządca nieruchomości może ponieść odpowiedzialność karną.
- Brak odszkodowania z ubezpieczenia: W przypadku pożaru lub innego zdarzenia losowego spowodowanego wadliwą instalacją elektryczną, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli nieruchomość nie posiada aktualnego przeglądu.
- Mandat karny: Za brak obowiązkowego przeglądu instalacji elektrycznej grozi mandat karny w wysokości do 5000 zł.
- Odpowiedzialność cywilna: Właściciel lub zarządca nieruchomości może być pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone osobom trzecim w wyniku wadliwej instalacji elektrycznej.
Regularne przeglądy instalacji elektrycznej są niezwykle ważne dla zapewnienia bezpieczeństwa i uniknięcia poważnych konsekwencji prawnych i finansowych. Nie należy lekceważyć tego obowiązku. To tyle jeśli chodzi o teorię, a jaką mamy praktykę w naszym mieście?
Ponieważ przeglądy muszą być wykonywane raz na 5 lat, wydawać by się mogło, że gmina potrafi np. z minimum półrocznym wyprzedzeniem zaplanować sobie ten moment, rozesłać w odpowiednim momencie zapytania, porównać oferty – wybrać najlepszą z nich. Niekoniecznie najtańszą, ale zapewniającą właściwe przeprowadzenie prac. A jak to było w praktyce, w przypadku Budynku Urzędu Miejskiego, szaletu miejskiego, budynków targowiska miejskiego i budynku Ratusza? Proszę zobaczyć jak wyglądał rok 2022.
- Deklarowany koniec ważności badań – koniec marca 2022.
- Pani Podinspektor w Wydziale Organizacyjnym Urzędu Miejskiego w Trzebnicy – Pani Monika Karyś-Franczak najprawdopodobniej w lutym 2022 roku – tworzy ciekawą notatkę służbową – z którą zaznajamia się Pani Skarbnik – Pani Barbara Krokowska.

Dopiero na 6 tygodni przed końcem obowiązywania ostatnich badań – Pani Monika dzwoni do kilku wybranych firm. Trudno być jednak zdziwionym, że firmom trudno sprostać wymogom i zrobienia dość obszernego zlecenia praktycznie – z dnia na dzień – bez wcześniejszego zaplanowania prac z tym związanych. Ale Pani Monika się nie poddaje (jest wyjątkowo dzielna i wytrwała). Dzwoni dwa dni później do kolejnych firm i BINGO – mamy TO!. Ostatecznie na ten wyśrubowany termin zgadza się jedynie – Pan Mateusz Haładaj z firmy ALERT. W notatce nie ma mowy o ewentualnych ofertach cenowych poprzedników, ani Pana Mateusza. Dziwne prawda?
3. Ale „już” 1 marca 2022 – (4 tygodnie przed koniecznym końcem wykonania prac) – ALERT proponuje kwotę 25.000 netto za wykonanie tej usługi. Bez podania jakichkolwiek szczegółów – ilości punktów elektrycznych, warunków wykonania (np. prawidłowej dokumentacji), ani deklarowanego terminu wykonania np. podanego w tygodniach. Czy zapoznał się wcześniej z warunkami zlecenia? Dziwne prawda?

4. Tydzień później, tj. 8 marca zostaje wytworzone zlecenie dla Pana Mateusza Haładaja na zaproponowaną kwotę. Zlecenie podpisuje wspomniana Pani Skarbnik raz Pan Daniel Buczak – sekretarz Gminy Trzebnica. Zostało jednak tylko 3 tygodnie do końca obowiązywania poprzednich badań elektrycznych… Ale skoro był polecany, „rzutem na taśmę” – wyraził zainteresowanie i możliwości – to pewnie wiedział w co się pcha?
5. Nie wiedział. Koniec prac następuje dopiero w grudniu 2022. W grudniu – czyli 8,5 miesiąca po terminie.

Tłumaczy, to brakiem dokumentacji projektowej instalacji elektrycznej z naniesionymi zmianami, brakiem schematów i opisów aparatów w rozdzielniach, należało również dochodzić co i skąd jest zasilane, a również, niekompletną dokumentacją z poprzednich badań oraz brakiem dostępu i możliwości wyłączania prądu na obiekcie (obiekty pracują i należało to robić tak aby nie utrudniać ich codziennego funkcjonowania), dodatkowo w obiektach znajdują się podnajemcy co wydłuża/o czas dostępu.
Kwota około ze zlecenia tj. 30.750 PLN – okazuje się kwotą na fakturze. Ufff…
Fakturę oraz wszystkie dokumenty związane ze sprawą, można zobaczyć tutaj
Mój komentarz: Sposób, w jaki zleca się prace osobom spokrewnionym z urzędnikami Urzędu Miejskiego – powinien być jasny, przejrzysty i transparentny.
To w jaki sposób zlecono te prace, czyli termin poszukiwania wykonawców, sposób w jaki to zrobiono (telefon! i SMS!!!), brak ofert kwotowych i alternatywnych terminów zakończenia prac, budzi mój sprzeciw.
Moim zdaniem, do podpisania takiej umowy, nie powinno nigdy dojść. Dlaczego? Ano dlatego, że najbliższa rodzina – w tym przypadku Pani Pierwszej Zastępczyni Burmistrzyni Pani Krystyny Haładaj – nie powinna w ogóle być brana pod uwagę przy takich zleceniach. Dlaczego? Bo słusznie – rodzi to uzasadnione podejrzenia, że to była zwykła urzędnicza „ustawka”. Tym bardziej – że był olbrzymi nacisk, ze strony Pani Moniki Faryś-Franczak na zakończenie prac – na koniec marca 2022. Dlatego wszyscy inni wykonawcy przestali się liczyć. Po ustaleniu jednak z Panem Mateuszem Haładajem, że jest w stanie to wykonać, nie śpieszno nikomu do działania – dopiero miesiąc później – otrzymuje zamówienie. Co najgorsze, ale całość prac wykonana jest dopiero 8,5 miesiąca później. Nie w marcu. Ale w grudniu 2022.
Okazuje się, że powodem był po prostu „bałagan w papierach” i najwidoczniej brak doświadczenia w realizacji tego typu zleceń przez Pana Mateusza. Czyżby? To, że pomiary elektryczne – co jest oczywistą oczywistością – należy przeprowadzać najlepiej w godzinach popołudniowych, wieczornych i weekendowych – powinno być znane nie tylko urzędnikom ale i wykonawcy. To dlatego pewnie inne firmy odmawiały, bo wiedziały, że termin jest nierealny. A on nie wiedział…. przykra sprawa.
Dlaczego biernie przyglądano się tak długiemu terminowi realizacji tej umowy? Wszak brak badań, mógł rodzić poważne konsekwencje. Mogło to narażać zdrowie i życie użytkowników sieci elektrycznych w budynkach Urzędu Miejskiego, szaletu, pomieszczeń targowiska i trzebnickiego Ratusza. Przecież nie wiadomo było, czy nie ma przepięć itd. Ale najwidoczniej „spięcie” rodzinne było bardzo istotne. że taka obsuwa czasowa, nie spowodowała choćby obcięcia wynagrodzenia dla tej firmy.
Rodziła się również odpowiedzialność karna i cywilna dla osób, które „odpowiadają głową” w Urzędzie za aktualność badań technicznych budynków i systemów. Czy zatem akceptowanie tak olbrzymiej zwłoki w realizacji tego zlecenia jest przypadkowe? Nie sądzę. Ważne aby www.trzebnickarodzinka.pl miała się dobrze. Ale czy tak powinno wyglądać?
Oczywiście nie. Bo do tego zlecenia z tą firmą, nigdy nie powinno dojść, gdyby tylko standardy etyczne i moralne kierowały tym urzędem. Wielokrotnie przekonałem się, że praktyka tzw. „dobrej administracji” w Trzebnicy, to niestety fikcja. Nie oceniam fachowości firmy ALERT i jakości wykonanych prac, bo tego nie jestem w stanie sprawdzić. Wiem jednak, że on tej roboty – tak po ludzku – przyjmować nie powinien, a urzędnicy znając powiązania rodzinne – nie powinni zlecać tej pracy, bo jak widać oferta wygrała terminem wykonania, który nie mógł być z oczywistych względów dotrzymany.
Czy kiedyś w Trzebnicy doczekamy się standardów moralnych w pracy urzędniczej. Wierzę, że tak i tego nam wszystkim życzę. Podobno Gmina Trzebnica wspiera rodziny. Ale nie wiedziałem, że niektóre z nich w sposób szczególny…
O kolejnych umowach i zleceniach w ramach www.trzebnickarodzinka.pl na www.jawnatrzebnica.com – już wkrótce.
Sławomir Ćwikła – Radny Rady Miejskiej w Trzebnicy







